Sorka za duze opoznienia w kolejnych wpisach, ale jest kilka powodow:
1) Ostatnio coraz mniej mi sie chce, przerazajace to to. Probowalem medytowac nad przyczyna tej ogolnej niecheci do zycia. Tylko jedno rozwiazanie pojawia sie w wizualizacjach – KOMPUTER. W pracy ekran, w domu ekran. Eh, ale co lepszego niby do roboty? zimno, mokro, .. anglia za oknem 😛
26/02/2026: To samo nadal. A skoro w pracy komputer i nuda, to moge na spokojnie posty i starego bloga przywracac.
2) Ostatnie gazety nawet mnie nie irytowaly. Nie wiem czy to dlatego, ze przywyklem do malych dzieci-przestepcow czy moze dlatego ze:
3) Premier Wloch z rozwalona papa? Kleska szczytu w Genewie? Hakerzy wykradli dane z Met Office? (to oni zasluguja na Nobel’a! Wiec gazety mnie pozytywnie zaskakiwaly ostatnio z rana.
Obecnie czekam na kleske zywiolowa w UK – mroz .. Nie wiem czemu, ale czerpie sadystyczna przyjemnosc z ogladania szkod jakie natura wyrzadza czlowiekowi, szkoda tylko ze matoly sapiens sapiens, nie wyciaga wnioskow.
26/02/2026: No niestety, nada nie ma klesk. Pogoda ma wieksze skoki niz 17 lat temu. wczoraj +4, dzis +17.
Na chwile obecna jedyne co pozostaje mi robic, to patrzec na zanikajaca klase srednia, wzrastajaca inflacje wywolana niczym innym jak dodrukowywaniem pieniedzy. Zapamietajcie jedna rzecz:
ZARCIE NIE DROZEJE, TO WARTOSC PIENIADZA SPADA
26/02/2026: Jest juz tak zle, ze PL wracaja do kraju bo u nas lepiej (nie wiem co tu jeszcze robie). W polskim sklepie kiedys placilo sie premium, teraz nie warto do Asdy isc.
tyle losowych mysil na dzis – mam nadzieje (a zarazem nie), ze jutro gazeta wprowadzi mnie w glebszy stan podirytowania.
