Czas na jakies zale i narzekanie .. wczoraj przylapano mnie jak siedzialem na necie i dostalem upomnienie .. ehhh brakuje mi wladzy .. nie przywyklem sluchac czy mi wolno na necie siedziec czy nie.
W ogole co za bezsens, w strazy specjalnie dawalem luz by zespol sobie siedzial po fejsbukach i innych. Poki wykonuja swoja prace – nie interesuje mnie ze sobie wypelniaja chwile nudy czyms swoim. Liczba zgloszen i czas reakcji na nie spadly za mojej kadencji. No ale nie zapominajmy ze nie pomoglo mi to w niebyciu wywalonym dyscyplinarnie 😛
Ale powozilbym sie po Shropshire, a nie gapil w durne ekrany przez 8 godzin. Do tego dzis malo zgloszen i wrecz nie ma niczego w systemie czego moglbym sie podjac. Zagladam sobie ukradkiem do polskiej bazy danych, tak milo sie czyta w ojczystym jezyku. Ale zauwazylem tez pare innych rzeczy.
Praca w PL to kwestia ukladow lub szczescia .. Uklady – rzecz oczywista, wujek da prace itp.. Szczescie – pozycja nie zostala zajeta “po znajomosci”.
Gdy czytam zapytania angielskie, wszystko proste, jezyk codzienny. Gdy czytam zapytania po PL – wszystko skomplikowane, majace scisly format, tak jakby zamkniete dla “elit” 😉
Trudno powiedziec czy to dobrze czy to zle, w koncu PL radzi sobie w dobie recesji conajmniej dobrze. Nie wiem czy wynika to z kasy plynacej z emigracji czy wlasnie z konserwatywnego podejscia do otwierania rynku emigracji i multikulturowosci. Z pewnoscia nie wpuszczanie muzulmanow i kolorowych dobrze Polsce zrobi.
27/03/2026: Nawet nie wiesz, jak znowu pieknie to przewidziales. UK – lezy. Francja – lezy. Szwecja – bastion bezpieczenstwa w Europie – lezy,.
W momencie gdy populacja muzulmanow przekroczy 4% bedzie niemilo (UK, Niemcy), gdy przekroczy 8% mamy przerypane (Francja, Szwecja). Religia muzulmanow to faktycznie religia pokoju i milosci, ale tylko tam gdzie jest ich 100% – wtedy panuje tzw. muzulmanska swietosc i pokoj.
Ok, ale zboczylem z tematu. O czym ja chcialem wogole pisac?
Kawomat z prawej strony wydaje goretsze drinki niz ten z lewej 😛
Aaaa juz wiem .. ludzie cos dziwnie ostatnio hiper-alergiczni sie zrobili. Ostatni tydzien nawet ja, ktory lubi zaciagnac sie pylkami 😛 Kicham srednio raz na 90 minut (!), do tego doszlo gardlo, katar, przegrzanie.. Wydaje mi sie, ze osiagamy gorne granice intoksykacji XXI wiekiem – zarcie, powietrze, fale.
27/03/2026: Albo korpo-budynek i cyrkulacja powietrza. W kawo-korpo masz to samo. 2 dni max i bol gardla. Jakby cos sie mutowalo w tych wentylacjach. Dziwne, ze te skrzynki z klima nie maja bio-filtrow, w samolotach to samo. Zamiast panikowac, ze pandemia – leczyc wszystkich w grupach.

