Jezeli nie wiecie jak sie rozbudzic z rana, polecam przejazdzke z moim kolega z pracy – Panem D ..
Wyjechalismy dzis z nudy na szczyt gory (droga jak w grecji – przepasc tuz obok drogi, brak barierek) .. Potem szalelismy waska jednopasmowa kreta i wyboista droga.
Zaliczylismy pelne 2 jumpy (oderwanie kol) w tym jedno wredne twarde ladowanie. Potem lesna szosa i srednia 140 .. I zgadnijcie co .. juz mi sie nie chce spac 😛 Mam nadzieje ze bede mogl kiedys zrewanzowac sie rajdem na Grybow 😛

